Jeśli przegapiłeś rewanżowy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów w tym tygodniu, przegapiłeś coś więcej niż tylko mecz; przegapiłeś epickie widowisko prawdziwych piłkarskich emocji. Bayern Monachium rozgromił Koszulka Real Madrid dla dzieci 4:2 u siebie, wygrywając w dwumeczu 6:4 i zapewniając sobie awans do półfinału.
Remis 2:2 na Bernabéu tydzień wcześniej wzbudził już spore emocje. Nikt nie mógł przewidzieć, że Bayern, po powrocie na Allianz Arenę, rozpęta prawdziwą ucztę bramkową, która całkowicie przytłoczy obecnych triumfatorów Ligi Mistrzów.

Oświećający początek meczu z doświadczoną drużyną Real Madrid.
Przed meczem na południowej trybunie Allianz Areny wyświetlono gigantyczny ekran TIFO z hasłem „Mia san Mia”. Piłkarze Bayernu Monachium stanęli na wysokości zadania.
Już po siedmiu minutach Kimmich wykonał rzut rożny z prawej strony, a Upamecano wyskoczył wyżej od Rüdigera, posyłając piłkę głową obok Courtois. W dwumeczu 1:0, 3:2. Środkowi obrońcy Realu Madryt nie radzili sobie ze stałymi fragmentami gry; Alaba nie był nawet w stanie im się przeciwstawić.
Ten gol zdawał się otwierać puszkę Pandory. W 22. minucie Musiala minął kilku obrońców lewą flanką, po czym zszedł do środka i posłał strzał w dalszy róg bramki; Courtois nie zdołał dosięgnąć piłki, która trafiła w słupek i wpadła do bramki. W dwumeczu 2:0, 4:2. Allianz Arena wybuchła radością, gdy kamery skupiły się na ławce rezerwowych Realu Madryt, gdzie Ancelotti żuł gumę z beznamiętnym wyrazem twarzy, a w jego oczach malowała się rezygnacja.
W tym momencie doświadczenie drużyny Realu Madryt stało się oczywiste. Modrić (40 lat) i Kroos (36 lat) często tracili piłkę w starciu z młodzieżowym, ofensywnym stylem gry Bayernu. Bellingham dawał z siebie wszystko, ale nie był w stanie uratować drużyny w pojedynkę.

Blask Mbappégo był jedynie ulotnym błyskiem
Przegrywając dwoma golami, Real Madryt w końcu się obudził. I tym, który to zrobił po raz kolejny, był Francuz.
W 34. minucie Vinicius Jr. wykonał świetny rajd lewym skrzydłem i dośrodkował piłkę. Mbappé, tuż przy rzucie karnym, uderzył z pierwszej piłki i, choć Neuer dotknął piłki, była ona zbyt silna i piłka wpadła do siatki. 2:1, 4:3 w dwumeczu. To był dziewiąty gol Mbappé w Lidze Mistrzów w tym sezonie; praktycznie w pojedynkę prowadził Real Madryt do przodu.
Jednak ta bramka nie zmieniła przebiegu meczu. Bayern odpowiedział w zaledwie pięć minut. W 39. minucie Sané zszedł do środka z prawego skrzydła i oddał potężny strzał lewą nogą. Courtois obronił piłkę, ale nie zdołał jej opanować, a Kane dobił ją dobitką i strzelił gola. 3:1, 5:3 w dwumeczu. Kapitan reprezentacji Anglii, który strzelił już 52 gole w tym sezonie, całkowicie zniweczył nadzieje Realu Madryt na powrót do gry swoim klasycznym stylem środkowego napastnika.
Do przerwy wynik brzmiał 3:1, a łączny wynik 5:3. Real Madryt Tanie dziecięce koszulki piłkarskie potrzebuje jeszcze trzech bramek, aby odwrócić losy meczu, co jest niemal niewykonalnym zadaniem dla drużyny ze średnim wiekiem powyżej 30 lat.
Czerwona kartka i resztki godności
W drugiej połowie Real Madryt próbował kontratakować, ale obrona Bayernu nie dała mu wielu okazji. W 63. minucie doszło do najbardziej kontrowersyjnego momentu meczu: Camavinga nadepnął na kostkę Laimera podczas próby zdobycia piłki, a po analizie VAR sędzia Vencic zmienił żółtą kartkę na czerwoną. Real Madryt zmuszony był grać w dziesiątkę przez pozostałe pół godziny.
Ta czerwona kartka praktycznie przesądziła o losach meczu. Ancelotti zmuszony był zastąpić Nacho napastnikiem, przechodząc na formację 4-4-1. Bayern tymczasem zaczął spokojnie kontrolować tempo gry, cierpliwie szukając okazji do kontrataku.
W 78. minucie Ter Stegen, który wszedł na boisko jako rezerwowy, strzelił głową po dośrodkowaniu Comana z pierwszej piłki. Wynik w dwumeczu: 4:1, 6:3. Allianz Arena wybuchła owacjami, a kibice Bayernu skandowali: „Jedziemy do Paryża!”.
W doliczonym czasie gry Real Madryt zdołał strzelić gola głową Joselu po rzucie rożnym, ustalając wynik na 4:2, ale było to za mało i za późno. Po końcowym gwizdku Bayern Monachium pokonał Real Madryt 6:4 w dwumeczu, awansując do półfinału Ligi Mistrzów po raz drugi z rzędu.

Podsumowując
Po meczu, wyraźnie wzruszony, Kompany oświadczył w wywiadzie: „To jeden z najlepszych wieczorów w mojej karierze trenerskiej. Real Madryt jest punktem odniesienia w Lidze Mistrzów, ale dziś pokazaliśmy, że Bayern wrócił do europejskiej elity”.
Ancelotti wziął jednak na siebie odpowiedzialność: „Moje podejście taktyczne zawiodło. Dwie bramki stracone w pierwszej połowie padły zbyt szybko, a piłkarze nie zrealizowali przedmeczowego planu”. Zapytany o swoją przyszłość, Włoch wzruszył ramionami: „Nie wiem. Porozmawiamy o tym później”.
Sezon Realu Madryt jest już skazany na porażkę: 11 punktów straty do Barcelony w La Liga, wczesny odpad z Pucharu Króla i ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Projekt Florentino Péreza „Nowi Galácticos” poniósł poważną porażkę w swoim pierwszym sezonie. Bayern zmierzy się w półfinale z Paris Saint-Germain, w pojedynku Kane’a, Dembélé i Mbappé (co jeśli PSG awansuje?) Chwila, czy PSG już awansowało? W rzeczywistości, jeden z użytkowników napisał wcześniej, że PSG wyeliminowało Liverpool, więc półfinał mógłby rozegrać się pomiędzy Bayernem a PSG).
Allianz Arena rozbłysła gwiazdami, a południowa trybuna wibrowała od wiwatów. Tego wieczoru niemiecki futbol, w swojej najbardziej tradycyjnej formie – bieganie, pojedynki fizyczne i stałe fragmenty gry – pokonał gwiazdorskiego Realu Madryt.
Dla Realu Madryt droga do odbudowy wydaje się jednak dłuższa niż przewidywano.

